Koronawirus a kredyt hipoteczny. Kto stracił szansę?

Koronawirus a kredyt hipoteczny. Kto stracił szansę?

Od początku marca 2020 roku rozwija się w Polsce niekorzystna sytuacja epidemiologiczna jaką jest pandemia koronawirusa, która rozprzestrzeniła się prawie na cały świat.
Skutki pandemii już odczuwa wiele ludzi, szczególnie tych, którzy utracili stałe źródła dochodów, pracę czy wiele innych.
Bardzo dużo osób składa wnioski do swoich banków o odroczenie spłaty rat kredytów czyli tak zwane wakacje kredytowe. Pandemia spowodowała, że wiele osób tracąc płynność finansową wpadli w tarapaty związane z regularną spłatą rat kredytów jaki wyznaczał im harmonogram kredytowy.

Czasy Covid

Mimo to, nawet w czasie epidemii ludzie chcą brać kredyty, chociażby niesłabnącą popularnością zwłaszcza wśród młodych kredytobiorców cieszą się kredyty na zakup mieszkania, czyli kredyty hipoteczne.
Jak zatem w czasie pandemii ubiegać się o kredyt? Kto przez koronawirusa stracił szansę na kredyt hipoteczny?
Od kiedy sytuacja w Polsce związana z wirusem zaczęła się diametralnie pogarszać banki zaczęły zmieniać politykę kredytową i przede wszystkim zaostrzać zasady dla niektórych grup osób związane z udzielaniem kredytów hipotecznych. Szczególne trudności z dostępem to takich produktów bankowych będą miały osoby z najbardziej ekonomiczne poszkodowanych branż, takich tak handel , przemysł, budownictwo czy też osoby związane umowami cywilnoprawnymi.

Zobacz też: Praca i wykształcenie w branży budowlanej

Zmiany w bankach

Co przede wszystkim zmieniły banki w swojej polityce, aby zmniejszyć ryzyko, że kredytobiorca z tych branż może nie spłacić kredytu. Głównie to powiększenie kwoty wkładu własnego i podniesienie marż.
Jednakże, co należy podkreślić wniosek każdego klienta będzie rozpatrywany indywidualnie.
Co może zrobić kredytobiorca, aby był w tym czasie bardziej wiarygodny dla banku. Na pewno argumentem za klientem będzie fakt, jeżeli okaże on dokumenty świadczące o zarobkach z marca i kwietnia, które będą podobne do tych ze stycznia i lutego czyli sprzed pandemii. Taka sytuacja będzie dla kredytobiorcy z pewnością korzystna.